|
|
poniedziałek, 25 lipiec 2011, 23:25
|
... dopiero co wróciłam, a znowu mnie nie ma... no jednak jak to u mnie jeśli jest źle, to zawsze może być gorzej i to praktycznie pewne że tak będzie...w zeszłą niedzielę mama miała mały udar, teraz czuje się dobrze,ale kompletnie wszystko spadło na mnie...a żeby jeszcze było fajnie to dziś zwolnili ją z pracy, a właściwie z końcem tygodnia więc sama dziś odeszła... więc szkoda gadać...właściwie nie ma się nawet komu wygadać więc...beznadzieja, dół i wielka rezygnacja...
...trzymajcie się wszyscy bardzo cieplutko i mam nadzieję, że układa się Wam lepiej niź mi, dzięki za miłe słowa... :*
|
|
podzielili się ze mną swoimi myślami::
3
|
|
sobota, 09 lipiec 2011, 14:04
|
...nareszcie pogoda się poprawiła i wyszło normalne słoneczko, a ja zamiast być radosna i się cieszyć to jakiegoś doła załapałam... chyba dopadła mnie jakaś chandra z powodu braku zmian... fakt, że nic nie jest gorzej niż było, w każdej dziedzinie mojego życia, ale nic też nie jest lepiej, wszędzie taki stan jakby zawieszenia, nic się nie zmienia, czeka tylko i czyha żeby tak rozpieprzyć się w nieoczekiwanym momencie...
...i do tego wszystkiego takie poczucie osamotnienia, że nikogo przy mnie nie ma, nie mogę z nikim pogadać, pożalić się, a nawet pośmiać... moje dzieciaki niedługo wyjeżdżają na obóz harcerski, a ja w przeciwieństwie do zeszłego roku nie szykuję się z nimi...brak czasu, zdrowia, funduszy i może chęci na przebywanie z niektórymi osobami, ale i tak jest przykro... nieliczni przyjaciele, którzy byli mają swoje własne życie, olali mnie i już... leczenie trwa, rehabilitacja domowa też,a le ja żadnych rezultatów oprócz bólu nie widzę, następne cholerstwo się przyczepiło z prognozowanym złym zakończeniem... chociaż jedna pozytywna rzeczy, wczoraj jak byłam w pracy, to przed wieczorkiem mój Skrzacik zaczął sam chodzić i to tak na prawdę, a nie jeden czy dwa kroczki i siup...zdolne maleństwo :D ...
...moje mantry na ostatnie czasy: "bądź odważny. Nawet jeśli nie jesteś, udawaj, że jesteś. I tak nikt nie zauważy różnicy"... i " pamiętaj, że nie otrzymując tego, czego pragniesz masz czasami szczęście."...ale coś nie mogą trafić ze zrozumieniem do głowy...
|
|
podzielili się ze mną swoimi myślami::
6
|
|
poniedziałek, 04 lipiec 2011, 21:50
|
... no nie kraczę o tej operacji, ale tak szczerze to chyba jak się nie poprawi jeszcze przz ten miesiąc do badań to wolałabym chyba sama operację, odcierpieć swoje a potem mieć to z głowy... może jestem przez to dziwna... ;p
...tak jak miałam zajrzeć na bloga to myślałam, że będzie pustka, nikogo u mnie, wszyscy zapomieli, więc jestem bardzo miło zaskoczona :) już chyba nawet nie pogłębia mi się nastrój pt. nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie chce przytulać... bo byłam też dziś w pracy, u mojego małego dzidziusia, który zdąrzył już skończyć roczek, a teraz dwa tygodnie się nie widzieliśmy, to dziś nie chciał mi zejść z kolan, a jak mnie zobaczył to tak się do mnie spieszył, że zapomiał, że boi się chodzić sam bez trzymania się za coś chociaż paluszkiem i przybiegł bez trzymania się niczego :D...mój mały skrzacik...
... jak pisałam, tak też robię i pomału zaglądam do Was i patrzę co się działo od lutego, rzuciło mi się w oczy już trochę zmian, kilku osób nie ma...:( ale wiele nadal jest i jeszcze chce mnie oglądać u siebie:D... tak więc kończę i lecę teraz do Was...
|
|
podzielili się ze mną swoimi myślami::
8
|